Menu

raindrops

"Die Jagd" Cz III

okładka polowanie

 

II

Gwiazdy na niebie wyznaczały gdzie droga, a gdzie leśna gęstwina. W nocy idąc przez las drogą, nie patrzyło się pod nogi ale w niebo, aby trzymać się drogi. Antoś długo czekał aż domownicy usną. Teraz powoli przeszedł przez pole, tory i wszedł w las na Ruską Drogę. W zaroślach cykały cykady i świerszcze dopraszając się deszczu. Trawa stawała się miejscami już żółta, a był dopiero czerwiec. Las pachniał jak oszalały. Gdzieś daleko od strony Dąbrowy Rzeczyckiej dochodziło szczekanie psów. Nietoperze przelatywały bezszelestnie i tylko od czasu do czasu jakiś zabłąkany komar zabzyczał koło ucha. Wiadomo jak susza to i robactwa tyle w lesie nie ma.

JEDYNA SZANSA DLA POWIATU

Dzisiaj zadzwonił do mnie dziennikarz Sztafety z prośbą o stanowisko w sprawie stref ochrony uzdrowiskowej planowanych przez przez gminę Zaklików.

Bajka ( sorry ) o łajnie

Dawno dawno temu, potężny król ( przynajmniej za takiego się uważał ) Ziutosław nazwan rozsiadł się był nad skrzynią skarbu swego,w którem to talary, a takiż inne drogocenne skarby się były mieniły, czyniąc króla dumnym i potężnym. Na wieku onego skarbca napisane było; „Ciesz się mną, pomnażaj mię, a takiż bacz, iże wieko moje na koniec miesiąca siódmego przed tobą zakryte się ostanie. Tako napisane jest i tako będzie.”